Google znowu zaskakuje, znalazłem właśnie projekt który spowodował że długo zbierałem szczękę z podłogi…
Powodem tego „medycznego wypadku szczęki” było to co zaoferował projekt: Bodybrowser, czyli wirtualnej podróży po ludzkim organizmie.
Nie jestem specjalstą od medycyny, ale przypuszczam że taki „katalog” który umożliwia obejrzenie wnętrza ludzkiego ciała to bardzo pomocna rzecz przy nauce anatomii, dużo ciekawsza niż zwykłe obrazki.
Generalnie sama aplikacja działa świetnie. Szybko, jak na ilość rzeczy jakie pokazuje i nie zauważyłem większych problemów z wydajnością, czy jakiś błędów. Mankamentem jest potrzeba posiadania przeglądarki z WebGL, co równa się np. nowej becie Chroma.
Bardzo trafne i niezwykłe wykorzystanie kilku w sumie już popularnych technologii.
Dla czyteników nie mających zamiaru sciągać i bawić się w instlaowanie oprgroamowania, mały film z prezentacją aplikacji w rozwinięciu…
Tagi: bodybrowser, google, webgl

0 Comments until now
Add your Comment!