Dziś temat z zakresu audytu i zarządzania projektami. Temat jak to zwykle w takim wypadku bywa został zainicjowany przez życie, a dokładniej przez pewną strategię zarządzania projektem, jaką stosujemy w firmie. Dla przypomnienia – libralogic to internet software house ;)
Ale pomijając nieudolną kryptoreklamę przechodzimy do rzeczy.
Wcześniej jednak małe wprowadzenie dla osób, które nie spotkały się nigdy z terminem Zero Bug Bounce (ZBB). Otóż Zero Bug Bounce to pewien punkt w cyklu życia projektu, przed którym deweloperzy zaczynają naprawdę ciężko pracować, czyszcząc listy znanych, zgłoszonych i tych niezgłoszonych błędów albo je poprawiając albo odpowiednio ich naprawę „przesuwając” w czasie. A powodem tej ciężkiej pracy jest nieubłaganie zbliżający się termin oddania projektu. Czyli ZBB to dzień, kiedy lista błędów jest/powinna być pusta.
Swojego czasu termin też można było spotkać na blogach deweloperów Microsoftu i chyba też dzięki tej firmie ten termin się rozprzestrzenił. Aczkolwiek pewna metodyka ZBB została zaadoptowana przez wiele firm i tak np. zespół Mozilli/FireFoxa podobno stosował tą technikę przed releasami… czy to prawda – trzeba oczywiście poszukać w sieci.
Tags: audyt, libralogic, microsoft, tdd, testowanie, zbb, zero bug bounce
