Od kilku dni pod tym adresem dostępny jest prosty raport gdzie Cindi Howson przeprowadza analizę możliwych kierunków w jakich może rozwijać się w tym roku Business Intelligence.
Analiza ta nie jest na pewno zaskakująca dla kogoś kto śledzi na bieżąco rynek BI i narzędzi analitycznych. Pozwolę sobie podyskutować i przełożyć trochę te przewidywania na nasz rodzimy rynek.
Przetwarzanie w pamięci (In-memory) będzie w tym roku kluczowym tematem, widać to po ruchach jakie wykonuje Microsoft, SAP czy IBM. Z tym należy się zgodzić – będzie to na pewno jeden z kluczowych atrybutów i kierunków rozwoju nowych narzędzi Business Intelligence. Druga sprawa na jaką po części zwrócono uwagę w tym artykule to korzyści dla klienta. W przypadku naszego rynku korzyścią dla klienta może być cena – ponieważ rozwiązania In-memory są jednak mimo wszystko tańsze niż „ciężkie” rozwiązania oparte o Hurtownie Danych – jest szansa że więcej tego typu narzędzi pojawi się w małych i średnich przedsiębiorstwach.
Cloud computing i SaaS – czyli to o czym grzmiał jeszcze niedawno rynek. Ciężko powiedzieć czy Cloud computing z taką dużą łatwością trafi pod strzechy, jednak model SaaS zaczyna wyraźnie funkcjonować na naszym rynku i widać że klientom nie trzeba długo tłumaczyć o abonamentowym rozliczeniu za dostarczone oprogramowanie i innych korzyściach płynącym z rozwiązań typu Software as a Service (SaaS).
Małe i średnie przedsiębiorstwa – wg autora – ten rynek jest do zagospodarowania dla firm które będą posiadały w swojej ofercie dobre i tanie rozwiązania. W Polsce nie będzie chyba to aż tak oczywiste. Z mojego doświadczenia świadomość możliwości jakie niesie Business Intelliegence istnieje, jednak częściej sprowadza się w sektorze MSP do zastosowania excela lub jego darmowego odpowiednika – głównie ze względu na cenę profesjonalnego rozwiązania.
Ciekawa prognoza która pozwolę sobie trochę inaczej – raczej szerzej zinterpretować – wyjątkowo mnie cieszy i trzymam za nią kciuki. Sprawa „najlepszych” rozwiązań i procesów które można spotkać w korporacjach i dużych przedsiębiorstwach, czy w tzw. wojnie działów ;). Tworzenie procesów i rozwiązań skutkujących wyjątkową zupełnie niepotrzebną standaryzacją, czasochłonnym i często niepotrzebnym nakładem pracy na projektowanie, wyjątkowo skomplikowane, przez co nieprzydatne analizy, itd. Takie firmy, wg autora zazdroszcząc zwinności tym bardziej dopasowanym do potrzeb, zaczną szukać równowagi miedzy oczekiwaniami i potrzebami a tworzonym dla nich oprogramowaniem.
Dashboard – nowe narzędzia które w 2010 będzie można spotkać oraz którymi będą zainteresowani klienci to rozwiązania które nadal będą spełniać role raportujące czy narzędzi do analiz, ale będą bardziej interaktywne, przyjemniejsze w użyciu i lepiej dopasowane do potrzeb oraz możliwe do wykorzystania na dowolnym urządzeniu. Tutaj zgadzam się w 100% – kiedy sam zaglądam do niektórych dashboadów tworzonych przez konkurencyjne firmy lub dostarczane w pakiecie w oprogramowaniu BI, mam wrażenie że jest 1995 rok a wszelkiego rodzaj wizualizacje zrodziły się w wizjach grafika daltonisty. Tworząc tego typu oprogramowanie wiem jak bardzo istotny jest intuicyjny i czytelny odbiór informacji oraz intuicyjna interakcja , zwłaszcza takich elementów jak analiza.
Sieci społecznościowe i badanie/analiza opinii – wiele szanujących się firm ma swoje profile na Facebooku czy innych portalach społecznościowych, z wielu powodów – marketing, wsparcie dla klientów itd. Potrzebne są narzędzia do analizy opinii…
Nie powinno być to zaskoczenie dla uważnego obserwatora rynku. Od dawna mówi się głośno o różnego rodzaju narzędziach z pogranicza Social CRM których główne medium to Internet i interakcja z klientem f2f. Natomiast patrząc przez pryzmat tego czym teraz się na co dzień zajmuje mogę tylko potwierdzić – tego typu narzędzia to przyszłość. Badanie opinii i narzędzia wspomagające ten proces będzie już niedługo, jeżeli jeszcze nie jest jednym z istotnych źródeł informacji dla firmy.
Podsumowując krótko – wydaje się że Cindi Howson wykonała całkiem trafną analizę trendów i kierunków rozwoju BI w 2010 roku. Nasz rodzimy rynek prawdopodobnie podda się również tym trendom – czego należy sobie życzyć. Chociaż w naszym przypadku, może jak zwykle z lekkim opóźnieniem. Mnie osobiście bardzo cieszy myśl o potencjale jaki drzemie w sektorze MSP oraz tym że klienci coraz częściej patrzą na użyteczność i wygląd tego co dostają jako produkt końcowy, a nie tylko markę w którą opakowane jest rozwiązanie, zwłaszcza jeżeli chodzi o dashboardy. Co jeszcze bardziej cieszy to fakt dostrzeżenia potencjału w Internecie i sieciach społecznych oraz potrzebie na narzędzia monitorujące ten segment – na co nie ukrywam nasza firma – LibraLogic jest gotowa.
Osoby zainteresowane dyskusja lub pomocą w w/w tematach zapraszam do kontaktu, lub na stronę (libralogic.pl)
Tags: analiza opinii, badanie opinii, business intelligence, cloud computing, dashboard, facebook, in-memory, libralogic, msp, saas, sieci społecznościowe