Zainspirowany artykułem na blogu Bartosza Lenara bartoszlenar.com postanowiłem poeksperymentować też z ustawieniami swojego Visual Studio 2010. Po kilkunastu godzinach pracy mogę powiedzieć że był to strzał w dziesiątkę, potwierdzam to co pisze Bartosz.
Zmiana kolorów na negatyw naprawdę pomaga, oczy się mniej męczą i generalnie praca jest przyjemniejsza. Jest mały problem z przestawieniem się i kolorystyką, zanim znajdzie się tą właściwą dla ekranu.
Ważniejsza jest jednam moim zdaniem wybranie takiego schematu kolorystyki aby unikać zgadywania co dany kolor oznacza. Jest to sprawa indywidualna jednak bardzo ważna w ergonomii pracy. Dzięki temu unikniemy pomyłek i zbędnego zastawiania się czy dane słowo wyświetlane na biało to literówka czy może klasa…
Generalnie warto odwiedzić stronę studiostyl.es, ściągnąć i zaimporotować kilkanaście schematów. Ze swojej strony polecam „selenitic” – zanim go wybrałem spróbowałem chyba z 15 innych. polecanych przez różne blogi, jednak ten ma bardzo przyjemny kontrast.
Przy okazji niestety można odkryć mały bug w VS, który jest trochę irytujący w dłuższej pracy przy zmienionym schemacie kolorów. Chodzi o zmianę kolorów dla dodatkowych okien. Np Solution Explorer. Niestety z poziomu samego IDE nie da się zmienić kolorów w tym oknie. Co w przypadku pracy z projektami z dużą ilością plików, gdy SE jest na stałe widoczny, kontrast między ciemnym edytorem a białym SE jest drażniący… można to zmienić z poziomu systemu, gdyż poprzez zmianę kolorów tła dla wszystkich okien systemu, ale chyba nie tak to powinno wyglądać. Generalnie MS na razie nie zamierza poprawiać tego błędu: connect.microsoft.com, a szkoda…
Tags: microsoft, visual studio
