NullWorld Blog

Startupy, projekty i ciekawe inicjatywy w sieci…
Październik 15, 2010

Długa praca, czyli kolory w IDE

Zainspirowany artykułem na blogu Bartosza Lenara bartoszlenar.com postanowiłem poeksperymentować też z ustawieniami swojego Visual Studio 2010. Po kilkunastu godzinach pracy mogę powiedzieć że był to strzał w dziesiątkę, potwierdzam to co pisze Bartosz.

Zmiana kolorów na negatyw naprawdę pomaga, oczy się mniej męczą i generalnie praca jest przyjemniejsza. Jest mały problem z przestawieniem się i kolorystyką, zanim znajdzie się tą właściwą dla ekranu.

Ważniejsza jest jednam moim zdaniem wybranie takiego schematu kolorystyki aby unikać zgadywania co dany kolor oznacza. Jest to sprawa indywidualna jednak bardzo ważna w ergonomii pracy. Dzięki temu unikniemy pomyłek i zbędnego zastawiania się czy dane słowo wyświetlane na biało to literówka czy może klasa…

Generalnie warto odwiedzić stronę  studiostyl.es, ściągnąć i zaimporotować kilkanaście schematów. Ze swojej strony polecam „selenitic” – zanim go wybrałem spróbowałem chyba z 15 innych. polecanych przez różne blogi, jednak ten ma bardzo przyjemny kontrast.

Przy okazji niestety można odkryć mały bug w VS, który jest trochę irytujący w dłuższej pracy przy zmienionym schemacie kolorów. Chodzi o zmianę kolorów dla dodatkowych okien. Np Solution Explorer. Niestety z poziomu samego IDE nie da się zmienić kolorów w tym oknie. Co w przypadku pracy z projektami z dużą ilością plików, gdy SE jest na stałe widoczny, kontrast między ciemnym edytorem a białym SE jest drażniący… można to zmienić z poziomu systemu, gdyż poprzez zmianę kolorów tła dla wszystkich okien systemu, ale chyba nie tak to powinno wyglądać. Generalnie MS na razie nie zamierza poprawiać tego błędu: connect.microsoft.com, a szkoda…

Tags: ,

Kwiecień 22, 2010

Usprawnienia debuggera VS 2010

Dwa słowa uzupełnienia do wczorajszej notki. Scott Guthrie na swoim blogu umieścił opis ulepszeń jakie dostarcza przy debuggingu nowe środowisko.

Warto zwrócić szczególną uwagę np na możliwość przypinania danych wartości do zmiennych w czasie pracy ze środowiskiem (poniższy screen pochodzi z notki Scotta).

Link do artykułu

Tags: , ,

Kwiecień 21, 2010

VisualStudio 2010 – Pierwsze wrażenia

Ponieważ od dnia premiery korzystamy, co prawda na razie w celach testowych, z najnowszego Visual Studio, postanowiłem przedstawić kilka pierwszych wrażeń na temat nowej wersji tego środowiska.

Instalacja samego oprogramowania przeszła bez większych problemów. Sam proces instalacji trwał w sumie około 30 min i nie obyło się bez kilku wymaganych resetów maszyny. Generalnie proces instalacji na Windows 7 przebiegł bez problemów.

Pierwsze wrażenie – uruchamia się szybciej niż VS 2008. Interfejs jest mocno odświeżony i, chociaż to bardziej subiektywne uczucie, przyjemniejszy dla oka. Osoby które korzystały np. z Blenda mogą mieć nieodparte wrażenie że w tym kierunku zmierza VS – ale, jak już pisałem to bardziej subiektywna ocena. Natomiast co ważne – jak na razie żadnego szoku co do interfejsu czy jakiegoś elementu programu. Wszystko pod ręką i każdy kto pracował w poprzedniej wersji odnajdzie się w VS 2010 w przysłowiowe 5 minut.

Import projektu – na pierwszy ogień zabawy z nowym środowiskiem został wybrany jeden z większych projektów pisanych do tej porty w .NET 3.5. Tym większym projektem był soft wspomagający proces Business Intelliegnce, składający się z 7 modułów i trzech projektów bazodanowych. Import całego projektu trwał nieco ponad 10 min. Szybko, sprawnie i na pierwszy rzut oka bez błędów.
W czasie importu istnieje oczywiście możliwość wybrania docelowej wersji frameworka, jednak to można też zmienić po imporcie.

Pierwsza kompilacja zaimportowanego środowiska pokazała że jednak nie wszystko przy imporcie poszło dobrze. Okazało się, że w jakiś sposób projekt pogubił referencje do usług WebService. Mimo że nadal same referencje były w projekcie, środowisko nie potrafiło ich odświeżyć. Rozwiązaniem na szybko było ich usunięcie i ponowne dodanie – to właściwie rozwiązało problem.

To jedyny napotkany mankament,  a po naprawieniu referencji wszystko się kompiluje i aplikacja bez problemu przechodzi testy jednostkowe.

Podsumowując – Pierwsze wrażenia – bardzo pozytywne, co ważne -aplikacja jest odczuwalnie szybsza przy pracy z dużym projektem w porównaniu z Visual Studio 2008.  Przejście do VS 2010 z VS 2008 jest właściwie przezroczyste dla samej pracy.

Świadomie minąłem temat samego .NET 4.0 i tego co nowego wprowadza, jest to zdecydowanie temat na dużo szerszy wpis. Tymczasem, w temacie nowego frameworka polecam link

Tags: , , , ,